PURA QUIMICA
jest to argentyński talk-show. Kilku wygadanych prowadzących i gość
bądź goście. Coś w stylu Kuby Wojewódzkiego, luźne tematy. Nie wielu
wie, ale Martina była w tym programie gościem już 3 lata temu. Możemy
zobaczyć jak wielka zmiana w niej przeszła. Z rockowej nastolatki w
dorosłą, elegancką kobietę. Wizyta rozpoczęła się od godziny 18 (czas
argentyński ) i trwała około 40 minut. Martina doprowadzała prowadzących
do łez, także podzieliła się z nimi swoimi myślami oraz przedstawiła
akustyczną wersję Great Escape.
Z
samego początku Martina powiedziała, że jest szczęśliwa i dumna z tego,
co się wydarzyło w jej życiu. Oraz, że po powrocie z Madrytu czy z
Caracas, gdzie ostatnio była z Pepe, nie ma tak dobrze jak w domu.
Opowiadała, że w Madrycie mimo dużej pracy miała czas na relaks, przy
ciepłym, wręcz upalnym powietrzu. Zaczęła się rozmowa na temat hoteli.
Prowadzący uznał, że najlepsze jest to, że nie da się tam być głodnym.
Natomiast Tinita uznała, że woli hotelowy basen, w którym zawsze
przesiaduje. Potem rozmawiali o wydatkach podczas wakacji, dzieląc się
anegdotami różnych ludzi jakie widzieli. Następnie przeszli na temat
wieku Tini. Są pełni podziwu, że w tak młodym wieku tyle pracy spadło na
Martinę. Rozmawiali o różnicach jakie panowały kiedy Martina była
niepełnoletnia, a kiedy już skończyła 18 lat. Wyznała, że wcześniej
zanim chciała gdzies się wybrać, musiała się zgodzić na to jej rodzina,
musiały im odpowiadać terminy. Teraz sama decyduje o tym.
Następnie wypowiedziała się o niektórych
nastolatkach, którzy kończą 18 lat i myślą, że są dorośli, bo palą
papierosy. Uznała, że to wielka głupota oraz przyznała, że ona nie pali i
nie chciałaby spróbować. Także wyznała, że czym jest starsza, dostaje
od dziennikarze coraz to intymniejsze pytania. Także uznała, że palenie
papierosów to głupota, przecież wtedy nie można karmić piersią. Tini
wspomniała o swoim tacie, automatycznie kamera przeszła na Alejandro,
który wspierał Tinitę wśród publiczności. Powtórzyła, że tata zawsze
wiedział co jest dla niej dobre i umiał o nią zadbać. Jedna z
dziennikarek powiedziała, że to niesamowite, że Martina ma niebawem 20
lat, a jest tak poukładaną osobą. Oraz, że widzi tą jej wielką zmianę.
Następnie podeszła do Martiny i klęknęła przed nią. Zupełnie jak do
oświadczyn. Była pełna podziwu, jaką osobą jest Martina, ale także
poprosiła, aby odpowiedziała jej na parę pytań. Martina powiedziała
również, że po pięciu
latach pracy w Violettcie, teraz kiedy jest dorosła wie o wiele więcej
rzeczy. Nie tylko wreszcie wie ile zarabia , bo wcześniej nie miała
dostępu do takich informacji, ale sama podejmuje decyzje. Także w wieku
13-20 lat człowiek odkrywa samego siebie. Także wyznała, że są inne
sposoby na odreagowanie czy medytowanie niż palenie papierosów. Także,
że teraz chociaż nadal jest twarzą Violetty, przeszła jakby etap, kiedy
może być samodzielnym artystą. Oraz, że to jest wspaniałe, bo na scenie
pokazuje siebie, i to ona decyduje co chce przekazać odbiorcom.
Następnie puszczono filmik, z kilka .lat przed. Jeszcze jak Martina była
młodą nastolatką. Tini na filmiku tym wraz z przyjaciółką odgrywa jakąś
scenę. Martina lubiła nagrywać takie scenki z przyjaciółmi. Zawstydzona
pęka ze śmiechu i jest zaskoczona skąd oni to mają. Następnie opowiada
im jaka jest fabuła, aby mogli zrozumieć ten filmik. Wyznała, że jako
mała dziewczynka lubiła się
wcielać w wiele ról podczas swoich filmików. Ale często w policjantów
czy kryminalistów. Również uwielbiałą wtedy ubierać się w różne złote
ozdoby. Następnie rozmawiali o dziewczynkach, które nadal żyją w błędzie
i cały czas myślą, że Martina jest Violettą. Często zdarza się, że
takie dziewczynki kryczą do niej "Violetta ! Daj autograf !"
Wyznała, że Disney podejmuje kroki powoli jak jakby pomóc takim osobom
zauważyć tą przemianę. Odnaleźć się w tym. Oraz wspomniała o usuwaniu
tych filmików, o czym była afera. To podobno tylko część tego działania.
Wyznała, że wielką potrzebę odpoczynku czuła po trasie Violetta Live,
wtedy potrzebowała odseparowania się od ludzi. Następnie wspomniała o
filmie, gdzie idealnie odzwierciedla to, chociażby scena na lotnisku.
Violetta wraca z trasy, przemęczona wszystkim i nagle wpada na nią
tysiące dziennikarzy i męczy ją plotkami. Wyznała także, że robi
wszystko, żeby być szczęśliwą.
Jeżeli
musiałaby skończyć tworzyć muzykę, by dalej być szczęśliwą, zrobiłaby
to. Następnie wspomniano o tym jak wychowano Martinę. Nie zawsze tata
chciał jej kupować najdroższe lalki, chociaż jego budżet na to mu
pozwalał. Wyznała, że zawsze sprowadza ją na ziemię. Na co ponownie ta
sama prowadząca nie mogła dowierzyć jak inteligetną i poukładaną osobą
jest Martina. Powiedziała, że zauważyła tą wielką zmianę, jaką przeszła
Martina od 2012 roku. Tinita ponownie powiedziała, że to co mogła zrobić
dla Violetty, zrobiła. Ostatecznym projektem był film. Teraz kieruje
się tym co mówi jej serce. Oraz że zaczyna nowy, pracowity etap w swoim
życiu. Opowiada o artystach, których podziwia, jak Micheal Jackson czy
nie jaki Momo. Następnie powiedziała, że tytoń zastępuje tańcem i
śpiewem. Kiedy chce się wyciszyć, bierze gitarę do rąk i gra i śpiewa.
Oraz, że po trasie uznała,
że lubi show z tancerzami, ale jednak chyba woli ballady wraz z swoim
gitarzystą. Następnie rozmawiali o innych sławach, które zdobyły wielki
sukces. Z kolei przeszli do piosenki "Great Escape" i Martina
zaprezentowała trochę układu tanecznego do tego utworu. Prowadzący
bardzo chciał poznać ten układ, ponieważ mu się podobał. DLatego dwójka
wstała i Martina zaczęła go uczyć tego układu. Prowadzący byli pełni
podziwu, że Martina tak świetnie na załowanie, bez stresu może im
zatańczyc. Zażartowali, że lata pracy przed lustrem opłaciło się
Martinie. Następnie skomentowała hejterów, którzy wytkna jej każdy błąd.
Powiedziała, że nie zwraca na to uwagi oraz że niestety zawsze znajdą
się takie osoby i że niestety spotyka to ją kosztem sławy. Następnie z
powrotem rozmawiali o podróżowaniu i tym całym zamieszaniu w okól tego.
Martina wspomniała, że podczas lotu do USA spakowała
wiele kosmetyków do ciała, w końcu wyjeżdżała na długo, Niestety ze
względu na ograniczenie bagażu itp musiała je wszystkie zostawić.
Prowadzący wtrącił się, że nie wie czemu kobiety tak narzekają, skoro i
tak faceci musza nosić ich rzeczy. Zaczęła się mała kłotnia (oczywiście
żartobliwa) między kobietami a mężczyznami.Następnie prowadzący poszli
do Alejandro, przywitać się z nim do widowni. Następnie Martina
opowiadała jakąś historię podczas gdy nagrywała gdzieś na mieście vloga.
Następnie ponownie wymieniali się prowadzący anegdotami. Z kolei
przeszli do quiziu w którym mogliśmy poznać bliżej Martinę. Na sam
koniec zaśpiewała, tak jak przypuszczaliśmy, akustyczną wersję "Great
Escape".
- Na samym początku poruszono temat płyty Tini. Nie obyło się bez informacji, że krążek jest złotą płytą w Argentynie.
- Zdradziła, że podczas pobytu w Madrycie, oprócz relaksu była tam także po to, aby pracować.
- Powiedziała, że lubi przesiadywać w hotelowym basenie.
- Dziewczyna wyznała, że wcześniej, zanim była jeszcze pełnoletnia, o tym gdzie się wybierze decydowała jej rodzina, teraz sama decyduje o tym. O swoim wieku powiedziała, że to tylko liczba.
- Wypowiedziała się na temat osób, które myślą, że są dorośli tylko dlatego, że palą papierosy. Powiedziała, że według niej to głupota i że sama osobiście nawet nie próbowała poczuć papierosa.
- Wyznała, że czym bardziej jest starsza tym bardziej dostaje od dziennikarzy intymniejsze pytania.
- Ponownie wspomniała o tym, że w wieku 8 lat ćwiczyła swój autograf w razie gdyby kiedyś była sławna, to, że teraz ma możliwość dawania autografów jest niezwykłe.
- Nie zabrakło także rozmowy o Alejandro, tacie Martiny. Dziewczyna powiedziała, że jest bardzo mu wdzięczna za to, że jest zawsze przy niej, a kiedy była mniejsza potrafił o nią zadbać.
- Po raz kolejny mogliśmy usłyszeć, że Martina jest naprawdę wdzięczna Violetcie, fenomenie, dzięki któremu robi to, co chce robić. Dzięki niej przeżyła nowych doświadczeń. Teraz, jak już jest dorosła, nie tylko wie ile zarabia (wcześniej nie miała dostępu do takich informacji), ale także może sama decydować o swoim losie.
- Podczas programu mogliśmy zobaczyć filmik Martiny z przyjaciółką sprzed lat. Dziewczyna była zaskoczona tym, skąd pojawił się materiał w rękach dziennikarzy. W każdym bądź razie na tym nagraniu było jak Tinita odgrywała ze swoją przyjaciółką pewną scenkę. Wyznała, że już od małego lubiła być małą aktoreczką. Szczególnie uwielbiała wcielać się w rolę policjanta czy kryminalisty.
- Został także poruszony dość głośny ostatni temat. Usuwanie filmów z Violettą przez Disneya na YouTube. Martina powiedziała, że wiele małych dziewczynek nadal myśli, że Martina jest Violettą, dlatego też Disney podjął się pewnych działań w tym kierunku.
- Martina opowiedziała także, że mimo, iż budżet pozwalał na kupowanie drogich rzeczy, jej rodzice nie chcieli zbytnio rozpieszczać. Jest za to bardzo im wdzięczna.
- W czasie programu nie zabrakło także małej nauki kroków do piosenki "Great Escape" ! Prowadzący bardzo chciał nauczyć się kilka kroków, dlatego też Martina nie odmówiła, ale wstała i pokazała jak to się robi. Dziewczyna zrobiła ogromne wrażenie, że tak po prostu, bez jakiegokolwiek przygotowania pokazała część choreografii.
- Na sam koniec mogliśmy posłuchać akustycznej wersji "Great Escape".
STRÓJ MARTINY
Martina ubrała się w
sukienkę maxi, z lekkim golfem. Czarna, zwykła z lekkim wcięciem z boku.
Buty.. niestety nie mogłam się dopatrzeć, ale chyba czarne szpilki. Do
tego delikatny makijaż i ładne, ulubione upięcie Martiny. Do tego
kapelusz.. trzeba przyznać, wyglądała w nim słodko, ale jak dla mnie był
za wysoki.
Podobał wam się występ Tini i nasza relacja?
Piszcie w komentarzach! :)





Brak komentarzy :
Prześlij komentarz